Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gliceryna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gliceryna. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 22 marca 2018

spray do mycia okien


 gotowi na wiosenne porządki? :D
tu przepis na spray który robi się w 5 minut, naturalny, skuteczny i tani 
 
 
 
 


Spray do mycia szyb i luster    1000 ml

 
50 ml spirytus,

50 kropli olejku eterycznego cytrynowego,

20 kropli olejku eterycznego limonki

 8 kropli olejku eterycznego cynamonu tamala,

500 ml octu spirytusowego

500 ml wody

25 kropli gliceryny

 

Wykonanie:

Do naczynia dodać wszystkie składniki w podanej wyżej kolejności, wymieszać, przelać do butelki, napisać etykietkę i można używać :D

Uwagi:

Nie polecam zamieniać zwykłego spirytusu na salicylowy – spirytus paruje, a kwas salicylowy zostaje w postaci białych kropeczek, można użyć spirytusu laboratoryjnego jeśli macie dostęp.

Alkohol czyści szyby, rozpuszcza olejki eteryczne i dzięki niemu zapach octu szybciej znika

Podane olejki eteryczne można zastąpić innymi o podobnych właściwościach antybakteryjnych – ta mieszanka pachnie ładnie, długotrwale, ale niezbyt mocno, odkaża i czyści. Limonkę można zastąpić trawą cytrynową, a cynamon tamala np. drzewem herbacianym . ważne żeby nie użyć zbyt mocnych, żrących olejków w zbyt dużej ilości, bo jeśli potraktujemy plastikowe oprawy okien taką miksturą, można uszkodzić plastiki, które niezbyt kochają się z olejkami eterycznymi.

Ocet – wiadomo, czyści, odkaża, odkamienia, nabłyszcza okna

Gliceryna – pomaga zachować efekt czystych okien na dłużej, lustra mniej parują, kurz przyczepia się mniej do powierzchni potraktowanych gliceryną.

 
o cynamonie tamala można poczytać tu https://homemadeadweny.blogspot.com/2014/09/mydo-czekoladowo-karmelowe-metoda-na.html

przegląd naturalnych środków do sprzątania tu https://homemadeadweny.blogspot.com/2018/03/naturalne-sprzatanie-co-warto-miec-w.html

 

sobota, 7 lutego 2015

czas na bal! Balsam rozświetlający z drobinkami



Czy ktoś wybiera się dziś na bal? Bo dziś przepis imprezowy – na krem brązująco – rozświetlający z drobinkami. Jestem z niego bardzo zadowolona. Zrobiłam kiedyś żel rozświetlający Aroma Zone, ale zostawał na dłoniach, nie skórze ciała. Olejek z kolei wygląda super, ale kiedy tańczymy i przytulamy się do partnera, ślady na jego garniturze murowane. Ten krem ślicznie błyszczy, trzyma się skóry, nawilża ją i pachnie różą, cham paką i morelą. Gotowe na podbój balu? J

Oto przepis, którego sekretem jest stearynian magnezu – to on zwiększa przyczepność pigmentów do ciała, ich trwałość, i brak migracji na białą koszulę faceta.

Tak wygląda w słoiku w świetle dziennym w lato


 
 
 
Tak na ręku z flashem
 
 
a tak na dekolcie na sali balowej
 
 
użyłam miki Diamond Dust, której nazwa trafnie oddaje jej istotę - są to malutkie diamenciki, iskrzące w świetle.

przepis na 100 g


Faza

Składnik

%

G

A

Stearynian magnezu

5

5

A

Stearyna

5

5

A

Dwutlenek tytanu

1

1

A

Olivem 1000

4

4

A

Olej kokosowy

20

20

B

Woda

60

60

B

Gliceryna

3

3

C

Mika diamond dust

1

1

C

Mika noisette

2

2

C

Ea brzoskwinii

1

1

C

Cham paki absolut

0,3

0,3

C

Róży absolut

0,1

0,1

C

Oe sandałowy

0,1

0,1

C

Cos gard

0,6

0,6

stearynian magnezu odkryłam dzięki blogowi Caly, która używała go do zmieniania konsystencji balsamów, kremów pod prysznic, ubitego masła karite... zwiększa przyczepność, trwałość kosmetyku, poprawia jego aplikację.

Stearyna (kwas stearynowy) jest obecna naturalnie w wielu tłuszczach (masło kakaowe, karite, olej palmowy),  używana jest głównie do produkcji świec, ale w kosmetykach także - poprawia stabilność emulsji, jej właściwości nawilżające. Pozyskiwana jest z oleju palmowego. Ja kupuję ją w Aroma Zone, która gwarantuje jej pochodzenie z upraw zrównoważonych z Kolumbii.

Dwutlenek tytanu dodałam, aby ukryć drobne niedoskonałości skóry i zwiększyć krycie balsamu.

olivem 1000 w połączeniu z stearyną i stearynianem magnezu daje idealną konsystencję, nietłustą, łatwo się wchłaniającą i nie pozwalającą drobinkom opaść na dno, jak to bywa w płynnych kremach.

Mika noisette Aroma Zone jest śliczną, błyszczącą kasztanową miką,  podobna do niej jest caramel z kolorówki, ale nie identyczna.

Zapachy oczywiście można dobrać do swoich perfum, ja akurat uwielbiam tę mieszankę róży, champaki i moreli, utrwaloną olejkiem sandałowym. Jest cudowna, i podoba się innym :)

Robimy jak każdy inny krem, z tym że fazę A warto mieszać podczas rozpuszczania emulgatora, żeby równomiernie rozprowadzić stearynian magnezu i dwutlenek tytanu. Ja robiłam elektrycznym mikserem, stąd ta konsystencja ubitej pianki.
Udanej zabawy :)

poniedziałek, 22 września 2014

peeling kawowo- grejpfrutowy


Niezbędnik w pielęgnacji, który ciężko znaleźć w sklepie za przystępną cenę. Można samemu zrobić peeling kawowy, cukrowy, solny, ale ja tym razem chciałam peeling w butelce, a nie słoiku, ujędrniający skórę
 

Wyszła taka zielona mazia, która super rozprowadza się na skórze, zostawia ją gładką, trochę ujędrnioną i pięknie pachnącą. Gotowe na kakaowo –kawowo- algowo- grejpfrutowy miks?

Faza
Składnik
%
G
A
Polawax
6
6
A
Kakao białe
5
5
A
Macerat algowy
19
19
A
Base de douceur
5
5
B
Woda
49
49
B
Gliceryna
5
5
C
OE kawy
0,6
0,6
C
OE grejpfrutowy
1
1
C
Pestki róży
6
6
C
Pestki truskawki
6
6
C
Spirulina
0,5
0,5
C
Chlorella
0,5
0,5
C
Cos gard
0,6
0,6

 

Polawax, wosk nr 1 u Aroma-Zone, przydaje się do tworzenia emulsji mających się zmywać ze skóry. Jest też tani i trudno spaskudzić kremy z jego udziałem J. Masło kakaowe białe, czyli rafinowane, dostępne w większości sklepów internetowych i nie tylko. Jak wiadomo odchudza, ujędrnia i nawilża skórę. Dlatego białe, a nie ciemne bo tańsze J. Macerat algowy jak wiadomo ujędrnia skórę. Gliceryna pomaga utrzymać nawilżenie skóry. Jako drobinki peelingujące wybrałam pestki róży (moje są z Aroma Zone, ale są w Mazidłach i innych sklepach). Sprawdzają się super, nie są za ostre, dokładnie i delikatnie peelingują skórę. Dodałam też pestki truskawki z Oleovity, żeby je zużyć, ale nie jestem z nich zadowolona zbytnio. Nie pachną ani trochę truskawką, peelingują średnio. No ale kupiłam duże opakowanie i zużywam powoli. Dodałam trochę chlorelli i spiruliny, które wspomagają odtrucie organizmu.
dla zapachu i właściwości odchudzających dałam olejek kawowy, który ślicznie pachnie. Nie polecany jest też dla kobiet w ciąży. Na stronie Zielonego Klubu napisane jest, że może powodować palpitacje serca w nadmiarze, nie napisano jednak ile to jest. ostrożnie dałam więc 0,6%. dodałam też olejek eteryczny grejpfrutowy, który działa na cellulit.
robimy emulsję - fazę A i fazę B podgrzewamy w osobnych naczyniach w kąpieli wodnej do rozpuszczenia emulgatora, dodajemy fazę B do fazy A intensywnie mieszając przez 3 minuty, potem wstawiamy zlewkę do naczynia z zimną wodą i dalej dzielnie mieszamy przez 3 minuty. potem dodajemy po kolei składniki fazy C. i gotowe! :)