Pokazywanie postów oznaczonych etykietą inne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą inne. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 29 grudnia 2015

Sylwester z psem - jak mu pomoc naturalnie przetrwać fajerwerki

Na Boże Narodzenie zażyczyłam sobie od Mikołaja książkę Lydii Bosson „Hydrolathérapie. Guérir avec les eaux subtiles des plantes”, czyli "Hydrolatoterapia. Leczenie subtelnymi wodami roślin”. Jest to wydanie drugie, uzupełnione o opis kilku hydrolatów.



Książka jest bardzo ciekawa, muszę przyznać, że do tej pory trochę po macoszemu traktowałam hydrolaty, piłam neroli przed lotami (boję się latać okropnie) , ale głównie używałam ich jako toniki. Lydia Bosson twierdzi, że destylacja, uważana jako proces transformacji, uwalnia najbardziej subtelne elementy rośliny, jego esencję, duszę…
Hydrolaty są produktami wodnymi pochodzącymi z sublimacji roślin parą wodną. Nie osiągniemy więc tego samego efektu stosując zaparzanie suszonych ziół. Hydrolaty powstają w tym samym czasie co olejki eteryczne, i przez długi czas były po prostu wyrzucane, oprócz tych najbardziej znanych jak hydrolat różany, neroli, lawendowy. Hydrolaty można wykorzystać do terapii chorób ciała jak i ducha.

Jako że niektóre substancje aktywne roślin rozpuszczają się wodzie, a inne w tłuszczach, hydrolaty mogą mieć trochę inny zapach i właściwości niż olejki eteryczne z tej samej rośliny. Terapia hydrolatami ma dużo zalet – jako że mają dużo mniejsze stężenie substancji czynnych, mają o wiele mniej przeciwwskazań niż olejki eteryczne, i można je używać bez obaw dla dzieci, niemowląt (ok. ½ łyżeczki na dobę), osób starszych, zwierząt (w tym kotów, dla których olejki eteryczne są zabronione), a także przy chorobach przewlekłych.

 Pierwszym warunkiem powodzenia w leczeniu hydrolatami jest ich jakość – nie mogą zawierać konserwantów, być produkowane z wody zanieczyszczonej, czy co gorsze być mieszanką zapachu/ekstraktu, spirytusu i wody (jak duża część wód kwiatowych sprzedawanych w sklepach orientalnych).
Lydia Bosson pisze, że dobrej jakości hydrolaty, mikrofiltrowane można przechowywać przez rok w temperaturze 14-18 stopni, w lecie w lodówce. Testem jakości hydrolatu dostępnym w domowych warunkach jest nasz nos – powinien pachnieć dość intensywnie, jeśli otrzymany jest z pierwszych 10 litrów destylacji, dalsze ilości są już dużo mniej bogate w substancje aktywne (oczywiście nie dotyczy to roślin o prawie niewyczuwalnych zapachach, jak np. bławatek). Zepsuty hydrolat pachnie octowo, nieprzyjemnie. Lydia Bosson twierdzi też, że białe farfocle, które mogą się pojawić, nie są niczym groźnym i wystarczy je przefiltrować np. filtrem do kawy.


                                                                                                                                                                                    Hydrolat neroli (citrus aurantium), jest produkowany z kwiatów gorzkiej pomarańczy, a swoją nazwę zwyczajową zawdzięcza włoskiej księżnej Annie Marii de la Trémoille z miasta Neroli koło Rzymu, która uwielbiała ten zapach  i ciągle używała.

 W region śródziemnomorski kwiat pomarańczy sprowadzili go krzyżowcy, a Maurowie uprawiali go intensywnie w okolicach Sewilli, stąd inna nazwa to pomarańcza sewillska. Destylację kwiatu pomarańczy rozpoczął Włoch Della Porta.  

Kwiaty pomarańczy w tym rejonie nosiły panny młode w swym welonie, jako symbol niewinności i czystości, ale co ciekawe zapach neroli był też znakiem rozpoznawczym prostytutek w Madrycie w XVIII wieku. Olejek neroli jest jednym z najdroższych – potrzeba tony kwiatów na litr olejku eterycznego!

Zapach neroli jest bardzo ciekawy – jednocześnie delikatny i zmysłowy, uspokajający i pobudzający. Jest jednym z składników Eau de Cologne, używany jest też kuchni – desery bliskowschodnie, a także słynny likier Cointreau i inne. Jak piszą Brudowie w swojej książce o perfumerii, ciężko zastąpić go jakimś innym olejkiem, tak bogaty jest aromat neroli. Ja kiedyś dzięki niemu dostałam szampana darmowego w samolocie ; jak już wspomniałam, panicznie boję się latać i przed lotem stosuję m.in. olejek neroli. Ściskałam butelkę w ręku i wąchałam przed startem, a przechodzący steward powiedział „ładnie pachnie”, kiedy wytłumaczyłam mu czemu to stosuję, zaproponował mi szampana na rozluźnienie ;) Plusem aromaterapii jest to, że można ją łączyć z alkoholem, oprócz szałwii muszkatołowej.

           
Hydrolat neroli ma działanie głęboko relaksujące, pomocne przy depresjach, bezsenności,  stresie, szoku emocjonalnym, etc. Uspokaja pobudzone dzieci, niemowlęta, ale i zwierzęta. Można spryskać psa przed wizytą u weterynarza, aby był bardziej spokojny. Doskonały dla dzieci, które boją się zasnąć. Pomaga osobom pragnącym rzucić uzależnienie – od palenia, alkoholu, leków.

Kwiat pomarańczy pomaga osobom wrażliwym, delikatnym. Oczyszcza ciało i umysł i pomaga uporać się z cierpieniem, blokadami psychicznymi. Lydia Bosson poleca  kurację 40-dniową – 1 łyżkę hydrolatu neroli w litrze wody pić w ciągu dnia.




Skuteczność hydrolatu neroli u psów miałam okazję przetestować w niedzielę. Moja Kluska jest nerwowa, skutek pewnie ciężkich przeżyć (kiedy ją przygarnęłam, błąkała się od dawna przy stacji benzynowej), boi się nowych ludzi, psów... mieli odwiedzić nas goście z psem, który też jest nerwowy - wszystkim się ekscytuje, cieszy, szaleje, i oczywiście szczeka cały czas:) Zastanawiałam się, jak przebiegnie ich spotkanie, czy nie dojdzie do agresji itd. i czy będziemy mogli chociaż chwilę spokojnie porozmawiać.

Chwilę przed ich przyjściem spryskałam swoje dłonie hydrolatem i pogłaskałam Kluskę po bokach (żeby mogła to zlizać) i dałam jej do pyska ilość ok. 0,5 ml (na oko, około 10 kropel). Dawkowanie u zwierząt jest uzależnione od wagi - mój pies waży około 10 kilo, u psów większych zwiększamy dawkę. Kiedy przyszli, daliśmy tak samo ich psu. Efekt? Moja spokojnie patrzyła, jak Radka wchodzi na kanapę, a Radka po stwierdzeniu, że Kluska nie da się namówić do wspólnej zabawy pogodziła się z losem i po obwąchaniu całego mieszkania, zabawek Kluski (których nie pozwala nikomu dotykać!), napiciu się wody z jej miski spokojnie się położyła. Zachowanie naszych psów tak odbiegało od ich dotychczasowych zachowań, że zaskoczyło nawet mnie :)
York moich rodziców bardzo polubił ten zapach, wylizywał moją rękę pachnącą neroli:) Oczywiście podczas Sylwestra i kilka dni przed trzeba zachowywać środki ostrożności - spacery tylko na smyczy i w szelkach, przyczepmy adresatkę do obroży, sami  spokojnie reagujmy na petardy (pies patrzy na nasze zachowanie).
Wszystkiego Najlepszego w Nowym Roku!




czwartek, 23 kwietnia 2015

książki moje ;)

dziś tylko szybkie pokazanie, na czym się opieram pisząc posty.
większość to Zeszyty Naukowe Aromaterapii Naukowej - mam o ciąży, pediatrii, opiece paliatywnej i refleksologii. Są pod redakcją Dominika Baudoux, belgijskiego farmaceuty, który zachwycił się olejkami eterycznymi, i zaczął je zgłębiać naukowo.
Mam też dwie książki Lydii Bosson, której nazwisko przewija się na blogu wielokrotnie. Ona oprócz wykresów chemicznych bada stronę energetyczną olejków eterycznych, jak wpływają na psychikę, emocje.. Jej przepisy są najlepsze na różnego rodzaju zaburzenia emocjonalne, psychiczne, leczenie traum, uzależnień.
Mam też książkę Daniele Festy "O leczeniu dzieci olejkami eterycznymi", dającą przystępne przepisy na powszechne u maluchów choroby i dolegliwości.
Mam też książkę o leczeniu zwierząt olejkami eterycznymi, i muszę przyznać, że na zapalenie kolana mojej Kluski pomogło lepiej niż leki zapisane przez weterynarza.
mam też książkę Brudów "Podstawy perfumerii", niestety skserowaną, więc jej tu nie pokazuję.
Wszystkie te książki są niestety po francusku, aromaterapia naukowa rozwija się w głównie w tym obszarze, w krajach anglosaskich jest preferowana bardziej intuicyjna odmiana aromaterapii.
a teraz zmykam na rower, i jeśli mój wosk do włosów wytrzyma ten wiatr, to wracam z przepisem na produkty do stylizacji włosów :)

czwartek, 6 listopada 2014

Liebster Award Blog



Bardzo dziękuję Początkującej Mydlarce z blogu Kraina mydlanych inspiracji za nominowanie mnie!

To wielka przyjemność dla mnie i świetna zabawa. O co w tym chodzi? Posłużę się cytatem z jej bloga

,,Nominacja do Liebster Blog Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za “dobrze wykonaną robotę”. Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował.”

Oto odpowiedzi na zadane mi pytania:



      1.    Co Cię skłoniło do założenia bloga?


Znajomi i przyjaciele, którzy mówili „to jak ty to robisz?..”, a ten olejek do masażu to jak się nazywa.. itd. itp. żeby ciągle nie pisać tego samego w mailach, teraz odsyłam ich do bloga J

  1. Co robisz w wolnym czasie poza blogowaniem?

Ostatnio wróciłam do jazdy na rowerze po 14 latach przerwy i nadrabiam stracony czas mimo kiepskiej pogody. Dużo czytam, książki naukowe i powieści. Lubię też gotować bardzo, chociaż ciasta rzadko kiedy mi wychodzą bez zakalca :D

  1. Ulubiona książka/film

Ciężko wybrać… Najbardziej na mnie wpłynęli chyba Rimbaud i Bursa. Filmy, które ciągle lubię to „Amadeusz” Milosa Formana i „Kundun. Życie Dalajlamy” Martina Scorsese.

  1. Twoje największe marzenie

Może to banalne, ale właśnie takie jest moje największe marzenie – przekuć obecną trudną miłość w coś pięknego.

  1. Jak się motywujesz kiedy nic Ci się nie chce?

Czekam aż mi się znudzi nicnierobienie, ciężko u mnie z motywacją ;)

  1. Czy ekologia ma znaczenie w Twoim życiu, uzasadnij?

Ekologia ma dla mnie duże znaczenie, rozumiana jako rozsądne gospodarowanie zasobami podarowanymi nam przez naturę i szczęśliwy los, dzięki którym mamy jeszcze w Polsce wodę pitną itd. już w liceum działałam w stowarzyszeniu ekologicznym, które rozpadło się przez dążności starszych kolegów do połączenia z lokalną polityką. Teraz „działam lokalnie, myślę globalnie” – czyli – segreguję śmieci, nie używam reklamówek kiedy mogę torby wielokrotnego użytku, sama robię kosmetyki i środki czystości z przyjaznych dla środowiska surowców, oszczędzam wodę, prąd, staram się nie kupować za dużo niepotrzebnych rzeczy

  1. Twoje życiowe motto (może być cytat)

Ciągle szukam mojego motta…

  1. Najlepszy sposób na chandrę to..

Czekolada i wino J razem lub osobno ;) a tak naprawdę olejki eteryczne – ostatnio najlepiej poprawia mi humor mandarynka i absolut jaśminu sambac

  1. Ulubiony blog

Chociaż piszę o robieniu kosmetyków, najczęściej czytam blogi kulinarne wegańskie. Najwięcej korzystam z Jadłonomii. To nie przypadek, że jej blog został nagrodzony J 


  1. Jaki największy życiowy sukces udało Ci się osiągnąć? 

Mój największy sukces? Hmm…  że jeszcze jestem optymistką? ;)                               

  1. Dokończ zdanie: Do pełni szczęścia brakuje mi..

spróbowania wszystkich olejków eterycznych, które istnieją na świecie J


Blogi które z przyjemnością nominuję












 A oto pytania, które chciałabym im zadać:
1. Jak długo zajmujesz się tematyką swojego bloga i co Cię do tego skłoniło?
2. Jak dużo czasu spędzasz w blogosferze (na pisaniu swojego bloga i czytaniu innych) i czy chciałabyś go zwiększyć czy zmniejszyć?
3. Jak Twoja rodzina, przyjaciele reagują na Twojego bloga? Czytają, komentują czy nawet nie wiedzą o jego istnieniu?
4. Idealny sposób na jesienny wieczór to...
5. Internet jest dla mnie...
6. Chciałabym chociaż raz w życiu...
7. Najważniejsza inspiracja do działania to...
8. Ulubione przedmioty/gadżety, bez których ciężko mi żyć
9. Ulubiony blog
10. Zapach kojarzący się z najszczęśliwszymi chwilami w Twoim życiu to...
11. Jak długo chcesz prowadzić bloga?