Pokazywanie postów oznaczonych etykietą truskawkowy EA. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą truskawkowy EA. Pokaż wszystkie posty

sobota, 30 sierpnia 2014

strawberry fields forever...


Strawberry fields forever …

 
Koniec lata, a ja truskawki proponuję? Wiem, że już dawno nie ma, kto zapobiegliwy i mający dużą zamrażarkę zrobił zapasy, innym pozostają sklepowe mrożonki i czekanie do następnego lata z truskawkową herbatką w ręku…

Ponuro dziś i szaro, więc na przekór – żel nawilżający po goleniu cały truskawkowy J uwielbiam truskawki do jedzenia i w kosmetyce!!

Żel zrobiłam dla M po goleniu, ale sama go podkradam i stosuję na noc z olejkiem a la Lotus Clarinsa J
 

Jak zachować truskawki w kosmetyku? Bardzo prosto J potrzebne nam – puder truskawkowy, olej z pestek truskawek, przydałby się jeszcze hydrolat truskawkowy, ale nie posiadam (na razie ;)

 składniki na  55 gram żelu

Faza
Składnik
%
G
A
Woda
45
22
A
HA lipa
47
23,5
A
Truskawka ER
5
2,75
A
Owies koloidalny
1
0,55
A
Ksantan guma
1,5
0,8
A
Truskawki olej
0,5
5 kropli
A
Truskawki EA
1
0,55
A
Cos gard
0,6
0,3

 hydrolat lipowy ma lekko miodowy zapach, i polecany jest do cery suchej, podrażnionej, naczynkowej, więc w sam raz po goleniu :) ma też właściwości rozjaśniające przebarwienia, wewnętrznie uspokajające, podobno sen pod lipowym drzewem przynosił prorocze sny ...
ekstrakt z truskawki uwielbiam! ma witaminę C, rozjaśnia, rozświetla skórę, ma śliczny różowy kolor, nawilża dzięki cukrom, dzięki kwasowi salicylowemu delikatnie złuszcza... cudo! nie kupuję już witaminy C syntetycznej, truskawka działa o wiele lepiej na mnie!
owies koloidalny ma działanie łagodzące, dzięki bogactwu witamin i mikroelementów odżywia zmaltretowaną skórę, zostawia warstwę ochronną. dzięki niemu i paru kroplom oleju można żel zastosować solo, bez uczucia ściągnięcia, którego ja osobiście nie cierpię i dlatego zrezygnowałam z używania aloesu w żelach.
dzięki 1,5% stężeniu gumy ksantanowej mamy piękny żel, który łatwo zrobić, nie ma grudek, i aksamitną konsystencję.
 
olej z pestek truskawki jest jednym z moich ulubionych. ślicznie pachnie, ma witaminy, rozpromienia moją skórę. nakładałam 10 kropli oleju zmieszanych z 1 kroplą petitgrain na twarz i szyję metodą Decleora i cera wyglądała cudownie cały dzień :)
aby wzmocnić zapach truskawkowy, dodałam aromat truskawkowy. czy już mówiłam że uwielbiam ten żel?

 
 
jak się zabieramy do wykonania żelu? albo wyjmujemy nasz ekstrakt truskawkowy i hydrolat wcześniej z lodówki i czekamy aż będą miały temperaturę pokojową, albo podgrzewamy 5 sekund w mikrofalówce wodę, dodajemy hydrolat, ekstrakt z truskawki, owies, dokładnie mieszamy, dodajemy gumę ksantanową, mieszamy, zostawiamy na 5 minut, i mamy piękny żel:) dodajemy 5 kropli oleju, aromat i konserwant. mierzymy ph papierkiem lakmusowym i jeśli jest za kwaśne, dodajemy szczyptę sody oczyszczonej. Opakowanie z Zrób Sobie Krem.
 

środa, 7 sierpnia 2013

Wegański balsam do ust. Różowy:) o truskawkowo-różanym smaku:)


Nie wiem jak Wy, ale balsamy do ust, niby proste w wykonaniu, średnio mi zawsze wychodziły. Za twarde, za miękkie, nie miały takiego „poślizgu” jak lubię, okropnie pachniały (olej z kiełków pszenicy, sezamowy..).

Pomysł na balsam do ust bez maseł wzięłam z tego bloga


Bardzo lubiłam jej przepisy, ale od dawna już nic nie piszeL

Szukałam też przepisów wegańskich, ale wosk karnauba i candelila są lepsze do szminek niż balsamów.

Ten balsam jest super, może odrobinę za miękki jak na te upały obecne, ale bardzo dobrze natłuszcza i zostawia transparentną różową warstwę na ustach, dobrze smakuje dzięki glicerynie i obłędnie pachnie (mix róża i truskawka..mmm..musicie spróbowaćJ

Balsam do ust wegański. Różowy:)
 

Faza A

- 1 g wosk oliwny – mój jest stary, kupiłam go w tym sklepie http://www.macosmetoperso.com/Cires-et-gommes teraz już nawet nie mają go w ofercie:D. Bardzo go polecam do produktów do ust, daje natłuszczenie i miękkość podobną do wosku pszczelego. Kiedyś był chyba w Zielonym Klubie, ale też już go nie maL Mają za to inne woski roślinne http://zielonyklub.pl/oleje-masla-woski/woski-kosmetyczne.html

- 1 g wosk konopny – mój też z sklepu macosmetoperso, ale w Zielonym Klubie jest; wybrałam go, bo wszyscy chwalą konopny balsam do ust Body Shopu (ja nie próbowałam)

- 0,3 g gliceryna – dla smaku i nawilżenia

- 4 g olej abisyński – mój z Aroma Zone, dostępny w Zrób Sobie Krem i Zielonym Klubie http://zielonyklub.pl/oleje-masla-woski/oleje/olej-abisynski.html  

Jest polecany m.in.  do  produktów z pigmentami, bo łatwo dają się rozprowadzić, nawilża i nabłyszcza.

0,36 ml tlenek różowy

Faza B

0,72 ml mika fuchsia pink z Kolorówki http://www.kolorowka.com/282,fuchsia-pink.html

0,18 ml  mika Blanc brillant z Aroma Zone http://www.aroma-zone.fr/aroma/Fiche_colorant_mica_brillant.asp ma sporo drobinek, dosyć kryjąca


 8 k Ekstrakt aromatyczny truskawka z Aroma Zone http://www.aroma-zone.fr/aroma/fiche_EA_fraisebio.asp    bardzo lubię te ich aromaty, bo są naturalne – na bazie soku zagęszczonego i spirytu, mocno pachną i bez obaw można ich dodawać do produktów do ust (które wiadomo chcąc nie chcąc zjadamy po trochu; podobno kobieta która używa szminek przez całe życie zjada ich około kilograma, w tym ołów i inne świństwa, zawarte w zanieczyszczonych pigmentach http://faktydlazdrowia.pl/alarmujaco-wysokie-poziomy-aluminium-olowiu-i-kadmu-w-szminkach/)

Balsam wykonuje się bardzo łatwo- wszystkie składniki fazy A wkładamy do szklanej zlewki, zlewkę umieszczamy w kąpieli wodnej (czyli w małym rondelku z wodą i podgrzewamy na kuchence), mieszając co jakiś czas, aby pigment różowy ładnie się rozprowadził. Polecam założenie rękawiczek gumowych, bo para wodna może nas poparzyć trochę. W międzyczasie przygotowujemy składniki fazy B. Kiedy woski się roztopią (oba mają temperaturę topnienia ok. 60 stopni), wyjmujemy zlewkę, dodajemy fazę B, mieszamy aby miki dobrze się rozprowadziły i wlewamy do pojemniczka na balsam. Kiedy trochę zastygnie, ja wkładam na chwilę do lodówki żeby szybciej zastygł całkowicie. I gotoweJ